Rozdział: 12

Konohamaru i jego drużyna płyneli łódką do wioski chmury w celu dostarczenia planów odnośnie narzędzi ninja.
BU:Kiedy dotrzemy na miejsce?
KS:Według moich obliczeń za jakieś parę godzin.
BU:Rany ale nuda.
Kiedy cała czwórka płyneła, nagle obok nich pojawił się jakiś statek, z którego zaczęto wyrzucać kunaie.
S:Co się dzieje?
KS:Zdaje się że atakują nas jacyś shinobi.
BU:W porządku już ja się nimi zajmę, Kage Bushin no Jutsu (powiedział tworząc kilka swoich klonów)
Nim jednak je wysłał na łódź napastników, jeden z nich wyrzucił w ich stronę kunai z notką wybuchową niszczcąc łódź, następnie od razu ruszyli do ataku.
BU:Mitsuki, Sarada Konohamaru-sensei!
Boruto próbował znaleźć swoich towarzyszy, ale zanim ogarnął sytuacje ktoś go chwycił a nogę i wciągnął do wod, blondyn próbował się wyrwać ale zaraz następna 3 shinobi go chwyciła nie pozwalając się uciec. Kiedy oni się zajeli się Uzumakim, Sarada, Konohamaru i Mitsuki byli na powierzchni.
S:Gdzie jest Boruto?
M:Nie mam pojęcia, jeszcze chwile temu widziałem go tutaj.
KS:Jeżeli nigdzie go tutaj nie ma, może walczy pod wodą.
Sarada natychmiast zanurzyła się i zaczęła szukać przyjaciela, nie zajeło jej to długo by go zlokalizować od razu ruszyła na pomoc, zaraz za nią ruszyli Mitsuki oraz Konohamaru. Boruto coraz słabiej sobie radził, powoli zaczynało mu brakować powietrza, aż w końcu nie wytrzymał i stracił przytomność, reszta jego drużyny bez problemu pokonała wrogów i zajeli się blondynem.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział: 13

Rozdział: 9