Rozdział 2
Następnego dnia
Himiwari zaprowadziła swojego młodszego brata do akademii, po
uzupełnieniu kilku formularzy, Boruto wraz z nauczycielem udali się
do klasy.
SA(Shino
Aburame):Witajcie, dziś do naszej klasy dołączy nowy uczeń,
proszę przedstaw się klasie.
BU:Witajcie,
nazywam się Boruto Uzumaki.
-Cześć Boruto!
(krzyknęli wszyscy churem)
SA:Dobrze skoro
mamy to za sobą, idź zajmij miejsce.
Boruto zaczął
przechadzać się po klasie szukając jakiegoś miejsca, po chwili
spostrzegł wolne miejsce koło jakiegoś chłopca (miał średniej
wielkości białe włosy, strasznie bladą cerę, oczy jak u węża,
ubrany w jasną bluzkę oraz spodnie)
BU:To miejsce jest
wolne?
-Jasne siadaj,
Mitsuki jestem. (odparł podając dłoń blondynowi)
BU:Ja Boruto.
I tak zaczęła
się pierwsza lekcja w życiu młodego Uzumakiego, która nie była
dla niego zbyt ciekawa, w dodatku czas dłużył mu się w
nieskończoność. Po kilku godzinach lekcja dobiegła końca, każdy
zaczął wybiegać z klasy, blondyn oczywiście wyszedł na końcu i
patrzył jak rodzice odbierają jego kolegów z klasy, chwile później
spostrzegł swoją siostrę która również na niego czekała.
HU:I jak tam
pierwszy dzień w akademii?
BU:Nudy straszne,
słuchaj Himiwari co się stąło z naszymi rodzicami?
Pytanie blondyna
mocno zaskoczyło 16-latkę, ale nie dawała tego po sobie poznać
HU:Wiesz, niedługo
po tym jak się urodziłeś na ziemi wybuchła wojna, wszyscy shinobi
ruszyli by stawić czoła wrogowi, niektórzy niestety poświęcili
swoje życie w tym byli również nasi rodzice.
BU:Rozumiem.
Rodzeństwo
dotarło do domu, Himiwari przyrządziła kolacje, po zjedzeniu
młodszy Uzumaki udał się do swojego pokoju.
-Powinnaś mu
powiedzieć prawdę. (powiedział jakiś basowy lecz miły głos z
głowy dziewczny)
HU:Powiem mu, ale
nie teraz. Jest zbyt młody na to by poznać prawdę, poza tym
dopiero co się poznaliśmy, nie wiadomo jak się zachowa gdy pozna
prawdę.
-Ale ciągłe
okłamywanie go nie polepszy sytuacji, a jedynie może ją pogorszyć,
i tak prędzej czy później dowie się prawdy.
HU:To lepiej
później, dużo później.
Komentarze
Prześlij komentarz