Rozdział: 10
KH:Witajcie
nazywam się Kakashi Hatake i to ja będę waszym przeciwnikiem,
Konohamaru będzie się tylko przyglądał. Jeżeli nie macie pytań,
to test uważam za rozpoczęty.
Każdy z drużyny zniknął z pola
widzenia Hatake , .
KH:Hmm przynajmniej opanowali podstawy.
Nagle z tyłu poleciało kilka kunai
Siwowłosy bez problemu je ominął, następnie Mitsuki ruszył do
ataku wydłużając swoje kończyny. Kakashi wykonał potrójne salto
w tył, lecz nie jedna ręka chłopaka złapała za nogę .
KH:Nieźle, ale i tak za mało (odparł
po czym znikł w kłębie dymu)
M:Kage bushin.
Sarada swoim Sharinagnem przewidziała
gdzie się uda Hatake, więc natychmiast na niego ruszyła. Zdziwiony
jounin w ostatniej chwili zdołał uniknąć, cofając się do
pobliskiego drzewa, które zaraz potem zmieniło się w Boruto.
KH:Henge no Jutsu?
B:Mam cię (powiedział chwytając
Kakashiego za plecy)
Ten się tylko uśmiechnął i znowu
zniknął w kłębie dymu .
B:Klon, Sarada!
S:Wiem (odparła namierzając swoim
Sharinganem Hatake)
S:Znalazłam
B:Dobra, mam plan chodźcie do mnie.
KH:Oho ciekawe co oni kombinują?
Kiedy przyjaciele się naradzili,
Sarada stanęła przed nimi i złożyła jakieś pieczęcie .
S:Katon:Gokakyuu no Jutsu.
Z ust czarnowłosej wyleciała ogromna
kula ognia, co lekko zdziwiło Hatake. W tym samym czasie Boruto
zaczął tworzyć Rasengana.
Kakashi złożył jakieś pieczęcie i
stworzył przed sobą mur z ziemi, który nie zdołał powstrzymać
do końca kuli ognia. Hatake próbował odskoczyć, jednak spod ziemi
wypełzłą ręka Mitsukiego.
KH:Cholera .
Następnie kula ognia zniknęła i
zamiast niej pojawił się rasengan, który w ostatnim momencie
zmienił się w Boruto i zaatakował Kakashiego przewracając go na
ziemie.
KH:Jesteście silni i dobrze zgrani, co
rzadko się zdarza
S:I jak nam
poszedł test?
KH:Co sądzisz
Konohamaru, według mnie powinni zdać.
KS:Myśle tam
samo. Dobra zdaliście test, jutro z samego rana widzimy się w
gabinecie kage i wyruszamy na pierwszą misje!
-Tak jest odparli
genini.
Cała trójka
poszła świętować do restauracji, potem Boruto wrócił do domu i
opowiedział o wszystkim siostrze.
Komentarze
Prześlij komentarz