Rozdział: 3
Kilka dni później,
Boruto zaaklimatyzował się z klasą, obecnie blondyn po zajęciach
udał się na polanę treningową i zaczął trenować rzucanie
kunaiami w pal, nie miał pojęcia że ktoś go obserwuje ukryty w
krzakach,tym kimś była koleżanka z jego klasy (miała średnie
czarne włosy, tego samego koloru oczy, na twarzy okulary, ubrana w
ciemno-czerwoną bluzkę, na plecach widniał symbol klanu Uchiha,
białe spodnie, na szyi miała żółtą chustę)
Po zakończeniu
treningu, blondyn pochodził se jeszcze po okolicy, nagle natrafił
na jakiś opustoszały i dosyć zniszczony budynek, chłopak będąc
zafascynowany tym miejsciem od razu wlazł do środka, niedługo
potem usłyszał jakiś dzwięk, zaciekawiony poszedł w stronę z
której dochodził ten dzwięk, kiedy tam przybył zastał jakiegoś
pomarańczowo-czarnego robota, przed którym znajdowała się piła.
Boruto chciał ją wyłączyć, ale nie miał za bardzo pojęcia jak,
chwile później znalazł jakiś komputer, od razu do niego podszedł
i zaczął wciskać losowe przeciski, po kilku minutach maszyna się
zatrzymała a chłopak podszedł do niego i go aktywował.
-Restart systemu,
pamięć uszkodzona.
BU:Wszystko w
porządku?
-Ktoś ty, i gdzie
my być?
BU:Nazywam się
Boruto i jesteśmy w jakiejś opustoszałej fabryce, przed chwilą
uratowałem cię przed tą piłą.
-Piła? AAAAA
pamieć kompletna, człowiek chcieć mnie zniszczyć.
BU:Ktoś chciał
cię zniszczyć, kim ty tak właściwie jesteś?
MN:Ja być
Mecha-Naruto, stworzony być przez Orochimaru.
Gdy oni tak ze
sobą rozmawiali, naprzeciw nich pojawił się jakiś mężczyzna (na
oko mógł mieć jakieś 30 lat, ubrany w czarną koszulę i tego
samego koloru spodnie, miał krótkie czarne włosy, na twarzy sporo
blizn)
-Widzę że udało
ci się uciec od destrukcji, ale nie na długą.
BU:Kim jesteś?
R:Nazywam się
Razuri, odsuń się chłopcze nic do ciebie nie mam, interesuje mnie
ten robot za tobą.
Na widok mężczyzny
Mecha-Naruto zaczął się cofać, Boruto wyczuł że on obawia się
go, dlatego stanął w jego obrnie.
BU:Nie pozwolę ci
go zniszczyć.
R:Jeśli tak, to
ciebie również zniszczę.
Razuri złożył
szybko jakieś pieczęcie i przystawił dłonie do ziemi, tworząc
jakby wydłużającą się ścianę, blondyn uniknął odskakując i
skrzyżował swoje palce tworząc 3 swoje klony, które posłał na
przeciwnika, ten od razu je zniszczył, sekundę później pojawił
się za Boruto próbując wbić w niego kunai, nim jednak to zrobił
ktoś kopnął go w twarz posyłając na ziemie, przed Boruto
pojawiła się Sarada.
BU:Sarada, co ty
tutaj robisz?
S:Czy ty zawsze
musisz się w coś wpakować idioto!
BU:Też się
cieszę że cie widzę. (odparł z uśmiechem podnosząc się z
ziemi)
Komentarze
Prześlij komentarz