Rozdział: 7

S:Boruto, Boruto zbudź się!
BU:S...sarada, co się stało?
S:To ja raczej powinnam zadać to pytanie, czym była ta niebieska chakra, która wydobywała
BU:O czym ty mówisz?
S:Nie pamiętasz, jak Razuri zabił tego robota wpadłeś w szał i z twojego ciała zaczęła wyciekać chakra.
*Wspomnienie sprzed kilku miesięcy
J:Boruto jesteś już na tyle duży że mogę tobie już to powiedzieć, posiadasz w sobie ukrytą niesamowitą siłę.
BU:Naprawę?
J:W przyszłośći może czaić się na ciebie wielkie niebezpieczeństwo, dlatego przyjdzie taki czas byś musiał opanować tą moc.
*Koniec wspomnienia
BU:”Czy o tej mocy mówił ero-senin?”
Boruto wraz z Saradą opuścili budynek, gdy wyszli zauważyli że był już świt.
S:Przez ciebie dostanie mi się pewnie od rodziców.
BU:Jakto przeze mnie, sama że za mną przylazła, o nic cię nie prosiłem.
Gdy oni ze sobą się sprzeczali do nich podbiegł jakiś chłopiec (był mniej więcej w ich wieku, miał średnie czarne włosy oraz zielone oczy, ubarany w niebieską koszulkę oraz białę spodenki)
S:O Kagari, co ty tutaj robisz?
KU:Sarada rodzice cię szukają, są strasznie wściekli.
S:Pięknie.
BU:Lepiej się pośpiesz, może ci się jakoś upiecze.
S:Ty lepiej już nic nie mów.
Przyjaciele się rozeszli, rodzeństwo Uchiha poszło w swoją stronę, natomiast Boruto do swojego domu, gdy tam wszedł już w kuchni na niego czekała Himiwari z rękoma skrzyżowanymi na piersi.
HU:Gdzie ty się podziewałeś, wiesz jak ja się zamartwiałam?
BU:Wyluzuj, zasiedziałem się trochę na treningu.
HU:Dobra szoruj do łazienki się ogarnąć i do spania.

BU:Taa, taa.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rozdział: 13

Rozdział: 9

Rozdział: 12